Odkąd pamiętam, jako mała dziewczynka zawsze zmagałam się z katarem i zapaleniem zatok. Nie była to tylko przezroczysta, ciekła wydzielina z nosa ale gęsta zielona ciecz, która po pewnym czasie powodowała zapalenie spojówek i wyciekanie bakteryjnego płynu z oczu. Jako nastolatka często budziłam się z poklejonymi powiekami, próbowałam otworzyć oczy i po prostu nie mogłam. Dopiero po przepłukaniu rzęs ciepłą wodą mogłam zobaczyć świat. Stan ten nie był przewlekły. Był katar, często bakteryjny, przechodziło i funkcjonowałam dalej. Nie wiedziałam wtedy jakie problemy mnie czekają.

 

Przewlekłe zapalenie zatok – objawy

W wieku 29 lat zdecydowałam się na dziecko, wtedy także musiałam odstawić Zyrtec co przełożyło się na stan mojego zdrowia. Ciągle kichałam, swędziała mnie skóra i męczył mnie suchy przewlekły kaszel. Zapalenie zatok miałam tylko dwa razy do roku. Zaszłam w drugą ciążę i wtedy zaczęły się przewlekłe choroby zatok. Najpierw był katar i bardzo gęsta wydzielina spływająca po tylnej ścianie gardła, potem zapalenie spojówek, białka oczu robiły się bordowe od spękanych naczyniek krwionośnych i miałam uczucie jakby oczy miały mi wybuchnąć. Czułam się osłabiona i zmęczona. Nie miałam siły na nic. Zazwyczaj objawy ustępowały na dwa tygodnie po czym wracały ze zdwojoną siłą. Po roku cierpienia na przewlekle zapalenie zatok zaczęły mi doskwierać kłopoty z uszami. Były zatkane od środka. Dopadło mnie zapalenie ucha po czym częściowo  straciłam słuch w lewym uchu. Jak się okazało znajdował się w nim płyn, który zaburzał słyszenie. Mimo że po kilku miesiacach płynu w uchu już nie było moje odczucia dźwiękowe nigdy nie powróciły do dawnego stanu.

Zobacz także: Wpływ masażu relaksacyjnego na organizm

Przewlekłe zapalenie zatok pogarsza jakość życia chorego

Przez trzy lata męczyłam się z przewlekłym zapaleniem zatok. Byłam ciągle chora i słaba, przewlekłe bolało mnie gardło, podniebienie, czoło twarz i okolica ucha. Dodatkowo zauważyłam, że podczas zapalenia zatok mocno bolał mnie kark i musiał brać leki przeciwbólowe aby móc normalnie funkcjonować. Postanowiłam udać się na prywatne badanie zatok poprzez tomograf komputerowy. Lekarz rodziny nie widział żadnego problemu z zatokami, wręcz sugerował, że nic mi nie jest. Nie otrzymałam od niego skierowania. Znalazłam klinikę w Rzeszowie i tam właśnie wykonali tomograf komputerowy zatok.

 

Diagnozowanie przewlekłego zapalenia zatok tomografem komputerowym

Nie miałam polipów w zatokach ale ich stan był po prostu krytyczny. Wszystkie ujścia zatok czyli czołowej, szczękowej, klinowej i sitowej były zwężone o kilka minimetrów. W dodatku zatoka klinowa była całkowicie bezpowietrzna, nie miała możliwości oczyszczenia się i ciągły stan zapalny powodował u mnie bóle głowy i karku. Tomograf komputerowy to najskuteczniejsza metoda diagnozy chorób zatok i na jej podstawie lekarz laryngolog kieruje na endoskopową operację zatok czy tak zwany zabieg FESS.

Zobacz też: Działanie masażu leczniczego

Udałam się do lekarza laryngologa, który specjalizował się w leczeniu zatok przynosowych. Po obejrzeniu wyników badań skierował mnie na operacje  w trybie pilnym. Czekałam trzy miesiące i w końcu nadszedł ten dzień.

Przewlekłe zapalenie zatok- leczenie

Bardzo obawiałam się endoskopowej operacji zatok, Nie tylko przez zastosowanie znieczulenia ogólnego ale także przez bezpowietrzną zatokę klinową. Ona znajduje się najgłębiej, jest blisko mózgu i dostanie się do niej może sprawiać trudności. Ale postanowiłam się nie poddawać.

Do szpitala zgłosiłam się w poniedziałek, wykonano badania krwi, poproszono o zaświadczenie odbycia szczepienia na WZW B i zaświadczenie od stomatologa o leczeniu i braku stanów zapalnych w jamie ustnej. O poranku następnego dnia otrzymałam zieloną pelerynkę, w którą miałam się ubrać. Pozwolono zostawić tylko bieliznę. Przeszłam na salę operacyjną na własnych nogach. Położyłam się na łóżku, obwiązano mnie pasem i podłączono leki. Na twarzy położono mi maskę tlenową i kazano bardzo głęboko oddychać. Im więcej wciągałam do płuc tym bardziej robiłam się senna. I tylko tyle pamiętam z zabiegu FESS. Przebieg endoskopowej operacji zatok nie jest mi znany ale już po przebudzeniu ból i uczucie dyskomfortu w jamie nosowej dawał się mocno we znaki.

Zobacz też: Jak usunąć zmarszczki na czole?

Dostałam leki przeciwbólowe, na nosie miałam opatrunek  i ciekła mi krew. Mocno mnie bolało przez kilka godzin, leki nie zadziałały. Dostałam następny lek przeciwbólowy po którym poczułam ukojenie i zasnęłam.

Endoskopowa operacja zatok – czas dochodzenia do siebie

Po dobie lekarz ściągnął opatrunek, z nosa w dalszym ciągu ciekła wydzielina o zabarwieniu czerwonym, wszystko było spuchnięte, nie miałam możliwości oddychania przez nos, mogłam oddychać tylko ustami, co nie było zbyt przyjemne. Lekarz przepisał antybiotyk i  wysłał mnie do domu dzień po operacji. Po tygodniu była kontrola, uznał ze wszystko jest w porządku. Na moje obawy związane z dolegliwościami po operacji stwierdził tylko, że zatoki leczą się około miesiąca.

Ku mojemu zaskoczeniu z nosa puściła się krew, potem po tylnej ścianie gardła zaczęły spływać bordowe skrzepy. Stan ten utrzymywał się przez dwa tygodnie. Lekarz zapewniał, że to normalne i nie ma powodów do zmartwień.

Endoskopowa operacja zatok – zabieg FESS i jego efekty

Jestem trzy tygodnie po operacji zatok i na chwilę obecną nie mogę stwierdzić poprawy. Wszystko powoli się goi, wydzielina dalej spływa po tylnej ścianie gardła. Myślę, że dopiero dwa miesiące po zabiegu FESS będę mogła napisać czy operacja się udała i przyniosła pożądane efekty.

Po trzech latach zmagania się z przewlekłym zapaleniem zatok marzę o tym aby wrócić do normalnego życia i przestać chorować. Czy mi się uda? Okaże się za kilka tygodni.

Oceń