Samotna matka i jej szczere wyznanie

To ja, samotna matka. Kocham swoje dziecko najbardziej na świecie ale jest mi też bardzo ciężko. Nie mam partnera życiowego, który mógłby mi pomóc w utrzymaniu rodziny i prawidłowego porządku panującego w domu. I nie chodzi mi tutaj o bałagan ale o normalne funkcjonowanie w rodzinie. Gdyby mój ukochany nie opuści mnie i syna w momencie gdy dowiedział się, że jestem w ciąży byłoby nam o wiele łatwiej. W pierwszych latach malucha on zarabiałby pieniądze na rodzinę a ja dbałabym o nasze dziecko i na spokojnie po trzech latach wróciłabym do pracy. Ale niestety życie pisze swoje scenariusze. Przeznaczenie trzyma pióro twardą ręka i nie zamierza wypuścić. Gdy zaszłam w ciążę byłam najszczęśliwszą osobą na świecie ale nigdy nie pomyślałabym, że zostanę samotną matką. Niestety w momencie gdy mój chłopak dowiedział się o ciąży zmienił do mnie nastawienie. Przestał do mnie dzwonić, przychodzić i kontaktować się ze mną w jakikolwiek sposób. Ja próbowałam ratować nasz związek, pisać smsy i prosić o rozmowę ale on kategorycznie zakończył wspólny rozdział naszego życia.

Zobacz też: Mam dość dziecka – jak sobie pomóc?

Gdy zaszłam w ciążę uczyłam się w szkole policealnej. Chciałam zostać masażystką. W przyszłości myślałam nawet o otworzeniu swojego salonu. Ale gdy dowiedziałam się, że zostanę mamą zakończyłam naukę ponieważ masażysta musi  włożyć dużo wysiłku fizycznego w swoją pracę. A to, że jestem w ciąży nie upoważniało mnie do opuszczania praktyk więc dla dobra dziecka zrezygnowałam. Mino braku ukochanego czułam się najszczęśliwszą osobą na świecie. Nadszedł ten dzień, synek się urodził a ja zakochałam się od pierwszego wejrzenia w jego pięknych oczach. Pomyślałam, samotna matka też da radę! Następne dni upływały a maluszek ciągle spał i jadł. Po pewnym czasie zaczęło być ciężko, synek był bardziej aktywny w dzień, miał kolki, dużo płakał i marudził.  W nocy co chwilę się budził. Byłam skrajnie wyczerpana, nie miałam siły, pragnęłam by ktoś pomógł mi w tych trudnych chwilach. Czasami przyjeżdżała moja mama. Wtedy mogłam wykonać podstawowe obowiązki w domu, opłacić rachunki, czynsz, policzyć miesięczny budżet. Przez ten czas utrzymywałam się z alimentów i dodatkowych zasiłków dla samotnej matki. Ale to niestety nie wystarczało nam na normalne życie. Syn widział mój niepokój, bałam się, że przez moje nerwowe zachowanie on także stanie się niespokojny. Dlatego starałam się trzymać w sobie negatywne emocje i wylać je dopiero przy rozmowie z przyjaciółką.

Zobacz też: Strach przed ciążą

Musiałam zostawić mojego ukochanego synka pod opieką przedszkolanek i znaleźć jakąś pracę. Nie było łatwo. Pracodawcy niechętnie przyjmują kobiety bez doświadczenia zawodowego. Na szczęście właścicielka pobliskiego sklepu widziała w jak trudnej sytuacji jestem i postanowiła mi pomóc. Przyuczyła mnie do pracy na kasie fiskalnej i zatrudniła jako ekspedientkę. Połączenie pracy i obowiązków domowych z wychowaniem dziecka jest naprawdę wyczerpujące. Wtedy naprawdę poczułam, że jestem samotną matką. Poranne wstawanie było po prostu jednym wielkim  chaosem. Synek marudził, jak już potrafił stabilnie się poruszać to uciekał bo nie lubił się ubierać. Nie chciał także jeść śniadania. Musiałam wstawać naprawdę wcześnie aby poradzić sobie z tym wszystkim i zdążyć do pracy na czas. Jak już ogarnęłam cały ten galimatias zawoziłam synka do przedszkola a sama jechałam do pracy. Po pracy odbierałam dziecko i jechałam do domu gdzie czekały mnie obowiązki. Sprzątałam, gotowałam, prałam, prasowałam a synek bawił się obok mnie.

Zobacz też: Jak schudnąć po ciąży?

Było mi smutno, że nie mogę poświęcić mu całego swoje czasu, przytulać bez przerwy, bawić się z nim, czytać bajki i chodzić na spacery. Miałam olbrzymie poczucie winy ale niestety trzeba utrzymać siebie i dziecko. A żeby to zrobić trzeba zarabiać pieniądze. Wieczorem, gdy synek zasypiał, siadałam na swoim fotelu i rozmyślałam jak wyglądałoby moje życie gdyby był ze mną mój ukochany.  Czasami łzy mi ciekną po policzku i nie mogę powstrzymać emocji. Zawód miłosny sprawił, że stałam się bardzo nieufna wobec mężczyzn, wręcz czuje do nich nienawiść, nazywam bezdusznymi istotami bez uczuć. Jak można zostawić swoje dziecko i odejść bo najważniejsze jest beztroskie życie i wolność. Nie jestem w stanie nikogo pokochać, nie czuje się kobietą, czuję się matką, której zadaniem jest wychować i obronić swojego syna. Mimo trudów przetrwam, nie poddam się. –  Anna ,samotna matka

Zobacz też: Wypadanie włosów po ciąży i porodzie

Samotna matka nie ma łatwego życia

Wychowywanie dzieci to niestety bardzo duże wyzwanie, z którym nie wszyscy są sobie w stanie poradzić. Właśnie dlatego wielu mężczyzn opuszcza swoje partnerki już podczas ciąży lub w pierwszych latach życia dziecka. Samotna matka ma wiele obaw. Czy sobie poradzi? Czy będzie dobrą matka i zdoła utrzymać ich oboje? Zarobki w Polsce nie należą do najwyższych a  program partii rządzącej, który w pewien sposób wspiera samotne matki nie jest złotym środkiem. Nie pomoże on przy wszystkich problemach wychowawczych i powinien być raczej dodatkiem niż podstawą.

Reakcja społeczeństwa

Nie pomaga też społeczeństwo, które w dalszym ciągu negatywnie odbiera samotne matki z dzieckiem. Niepochlebne komentarze, osądzanie i obgadywanie to w dalszym ciągu przywary ludzi, którzy nie potrafią się wczuć w trudną sytuację kobiety samotnie wychowującej dziecko. Przecież to nie ona była winna. To on zostawił ją i swoje dziecko.

Bywa tak, że kobieta sama decyduje się na odejście ponieważ była bita, maltretowana i upokarzana przez męża a wieczne kłótnie i dysfunkcja rodziny negatywnie wpływały na rozwój dziecka. Wtedy te złe nawyki przejmuje dziecko naśladując rodziców.

Zobacz też: Jak być piękną?

Niepokój związany z sytuacją finansową

Samotna matka musi utrzymać rodzinę. Źródłem jej nerwów i niepokoju są wtedy problemy finansowe. Gdy brakuje pieniędzy, nie ma jak opłacić rachunków, przejmuje się tym i nie potrafi normalnie funkcjonować. Wszystkie lęki i niepokoje kumulują się co znacznie utrudnia życie.

Oczywiście najprościej powiedzieć, że wystarczy starać się o dziecko wtedy kiedy mamy kochającego partnera, gdy będziemy pewni, że jesteśmy w stanie utrzymać rodzinę oraz wtedy gdy nasza sytuacja finansowa będzie na tyle stabilna, żeby nie musieć się o nic później martwić. Ale realia są całkiem inne. Niestety zbyt wielu mężczyzn decyduje się na opuszczenie rodziny a kobieta samotnie sprawuje opiekę nad dzieckiem.

Oceń