Pojęcia “niebieskie kołnierzyki” oraz “białe kołnierzyki” są powszechnie znane i używane. Od lat funkcjonują w naszym języku a ich znaczenie odnosi się do rynku pracy. W cieniu obu tych grup pracowników wykształciła się trzecia, tzw. “różowe kołnierzyki”. Co ona oznacza i kogo dotyczy?

“Niebieskie kołnierzyki”, czyli tzw. pracownicy fizyczni, związani głównie z branżą budowlaną i produkcyjną to przeciwieństwo “białych kołnierzyków”- wysoko wykwalifikowanych, dobrze opłacanych pracowników umysłowych. Jednak rynek pracy jest znacznie szerszy. Co z zawodami, które polegają na pracy fizycznej, ale nie wymagają przy tym zbyt sporej siły? Do jakiej grupy należy włączyć wszystkich pracowników biurowych z mniejszym wynagrodzeniem, których obowiązki służbowe, choć ważne, nie wymagają specjalistycznej wiedzy i nie niosą ze sobą dużej odpowiedzialności?  Właśnie tą lukę świetnie wypełniają “różowe kołnierzyki”.

Zobacz też: Jak oszczędzać pieniądze?

Czym są?

Różowe kołnierzyki to przede wszystkim zawody wykonywane w bezpiecznych warunkach, niewymagające dużej siły fizycznej ani wysokiego wykształcenia. Zwykle zalicza się do nich profesje silnie sfeminizowane, gdyż wykonywane są niemal wyłącznie przez kobiety. Dzieje się tak, ponieważ w zdecydowanej większości są przedłużeniem funkcji, jakie kobiety tradycyjnie pełnią w rodzinie.

Naczelne zawody klasyfikowane do tej grupy to np. kelnerki, nauczycielki, pokojówki, nianie, kosmetyczki, fryzjerki czy sekretarki. Cieszą się niemalejącym zainteresowaniem, gdyż związane są przede wszystkim z sektorem usług. Bureau of Labor Statistics, badające statystyki dotyczące rynku pracy, szacuje, że w Stanach Zjednoczonych od maja 2008 roku było ponad 2,2 miliona osób pracujących jako kelnerzy/kelnerki. To, co charakteryzuje tą grupę pracowników to w zdecydowanej większości niskie płace oraz mała możliwość rozwoju czy awansu.

Zobacz też: Jak otworzyć firmę sprzątającą?

Skąd się wzięły?

Początku powstania ‘różowych kołnierzyków” można doszukiwać się w latach 70. Wtedy to po raz pierwszy tego terminu użyła pisarka Louise Kappe Howe, jako przeciwieństwa “białych kołnierzyków” mężczyzn. Spopularyzowanie tego określenia było jednym z głosów  protestu przeciwko dyskryminacji ze względu na płeć w wielu dziedzinach życia. Amerykańskie feministki posłużyły się różowym jako symbolem ucisku i ograniczania możliwości kobiet w świecie mężczyzn, wykorzystując go pod szyldem gorzej płatnych, mniej prestiżowych zawodów kobiet.

Obecnie

Smart MBC
Smart MBC

Dzisiaj,  przy coraz większej konkurencji na ryku pracy wiele tradycyjnych zawodów zaliczanych do tej grupy wymaga już wyższego wykształcenia. Wystarczy wspomnieć chociażby nauczycielki i pielęgniarki. Jednak obowiązek posiadania wykształcenia nie zawsze wiąże się z wyższymi zarobkami. Mimo iż sytuacja kobiet na rynku pracy zdecydowanie się poprawiła, kwestia płac jest nadal pomijana. Zarówno w Polsce, jak i na świecie kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach. Według danych Banku Światowego w Polsce różnica między średnimi zarobkami mężczyzn i kobiet wynosi około 20%. Co więcej, dysproporcja ta jest tym większa, im wyższe stanowisko.

Pojęcie “różowych zawodów” współcześnie rozszerzyło się o nowe branże. Obejmują takie współczesne dziedziny, jak zarządzanie zasobami ludzkimi, obsługa klienta i inne obszary, które nie przyczyniają się do firmowego wyniku finansowego. Określane jest to także zjawiskiem “różowego getta”, które dotyczy rozmieszczenia kobiet na posadach kierowniczych, nie doprowadzających ich na najwyższe stanowiska.

Dlaczego wybieramy “różowe zawody”?

Mimo, że kwestia zarobków dla obu płci jest tak samo istotna, to jednak kobiety częściej podkreślają wagę relacji ze współpracownikami czy atmosfery panującej w pracy. Dla pań istotna również jest stabilność zatrudnienia, a jak wiadomo  znaczna część „różowych” zawodów należy do sfery budżetowej, która taką stabilność zapewnia, nawet w czasach kryzysu. Sektor “różowych kołnierzyków” oferuje także większą elastyczność czasu pracy, dlatego też panie chcące pogodzić obowiązki domowe i opiekę nad dziećmi z pracą zawodową, często decydują się na wybór typowo żeńskich zawodów.

Zobacz też: Jak założyć sklep internetowy?

Jakie prognozy?

Zapotrzebowanie na „kobiece” zawody zawsze istniało i raczej nie będzie maleć. Obserwując uważnie dzisiejszy rynek pracy można zaobserwować pewne zlanie się granic dotyczących danych profesji. Ścisły podział na zawody typowo damskie i typowo męskie nie funkcjonuje już tak jak kiedyś, a pojęcie “różowych kołnierzyków” można powoli odesłać do lamusa. Jak donosi „Time”, panowie coraz chętniej pracują jako nauczyciele czy pielęgniarze. Jest to podyktowane tym, iż nie mogą znaleźć zatrudnienia w bardziej „męskich” branżach.

Podział na różne kolory kołnierzyków zanika z jeszcze innego powodu. Określenie to jest krzywdzące, gdyż definiuje to, czym „powinny” i „nie powinny” zajmować się kobiety, a czym mężczyźni. Należy pamiętać, że nazywając kogoś „różowym kołnierzykiem” dyskryminujemy go, niezależnie od tego, jakiej płci jest przedstawicielem.

Autor artykułu: Smart MBC

Na czym polegają kredyty chwilówki?

Mama wraca do pracy – kariera i macierzyństwo

Aktywna mama w domu i w pracy

Zapisz

Zapisz

Odwiedź i polub nas
Oceń